Uwieczniamy

Uroczystość ślubna, a po niej zabawa weselna to oprócz pięknych, pełnych emocji godzin także niewyobrażalny stres przede wszystkim dla Państwa Młodych i ich rodziców. Aby zapamiętać i uwiecznić te wspaniałe, pełne wzniosłych słów przysięgi małżeńskiej chwile oraz momenty żywej zabawy wraz z gośćmi na parkiecie sali weselnej warto zaangażować w tej kwestii odpowiedniego specjalistę, a mianowicie kamerzystę.

Poszukiwania wykwalifikowanego, dysponującego odpowiedniej jakości sprzętem kamerzystę warto rozpocząć na 1,5 – 1 roku przed planowanym weselem. Tak jak jest z salą i zespołem muzycznym, tak bywa i z kamerzystą – ci co lepsi operatorzy rezerwowani zostają odpowiednio wcześnie przez inne zapobiegliwe pary. Kto pierwszy, ten lepszy.

Przed dokonaniem wyboru w kwestii kamerzysty, tak jak w przypadku zespołu muzycznego czy DJ’a, warto na spokojnie przejrzeć ofertę tegoż specjalisty zamieszczoną zwykle w internecie oraz przejrzeć tam też umieszczone „próbki” jego filmów. Wydawać by się mogło, że nagranie filmu uwieczniającego ślub i wesele to żaden kłopot. Nic bardziej mylnego. Wykwalifikowany kamerzysta, dysponujący odpowiednim sprzętem potrafi uchwycić najważniejsze momenty w niepowtarzalny, niebanalny, ale także czytelny dla widzów sposób. Przy tym nie wchodzi na głowę zestresowanej Parze Młodej, nie zagląda kapłanowi do kielicha ani nie uwiecznia na nagraniu własnych stóp. Do lamusa odrzucić należy wszelkiego rodzaju „wujków lub kuzynów dobra rada”, którzy z chęcią i entuzjazmem deklarują, że swoim „soniakiem” nagrają nam całe weselicho. Cóż, wesele jest długie, a wujkowie i kuzyni lubią sobie pogawędzić z innymi gośćmi. Nieplanowane przerwy w nagraniach, lub „urwanie filmu” spowodowane przeróżnymi przyczynami, nie wróży dobrze takiej produkcji.

Przeglądając umieszczone na prywatnych witrynach fragmenty ślubnych filmów można zaobserwować kilka nurtów. Do pierwszego zaliczam wszelkiego rodzaju filmy, na których autor tzw. „specjalista” uwiecznia wszystko, niekoniecznie w logiczny sposób. Przewijają się zatem na filmie przypadkowe osoby, zbyt jednak szybko by chociaż Młodzi spróbowali rozszyfrować ich tożsamość. Na nagraniu panuje ogólne wrażenie chaosu. Tego typu filmom towarzyszą zwykle efekty specjalne w postaci animowanych gołąbków, tętniących żarliwą miłością serduszek, tryskających szampanów czy kolorowego konfetti. Dodatkowo zwykle poraża źle dobrany podkład muzyczny, zagłuszający ważne momenty oraz jego brak w miejscach kiedy akurat mógłby się na coś przydać. Do kolejnego nurtu weselnych filmów należą te, co do których autor raczej nie miał pomysłu. Mimo że są poprawnie złożone, a momenty ciekawie ujęte, to brak polotu „reżysera” sprawia, że kilkugodzinny film jest zwyczajnie nudny, a zdegustowani małżonkowie większą jego część przejrzą w tempie przyspieszonym. Najciekawsze i moim zdaniem najlepsze filmy to te, do których kamerzysta nie tylko podchodzi w sposób profesjonalny, ale w których wykorzystuje subtelną grę na emocjach widza. Podniosła, ale dostosowana do odpowiednich momentów muzyka czy urywki ukazujące najbardziej emocjonujące momenty, sprawiają, że zwyczajny wydawać by się mogło „film z wesela” ogląda się z nieskrywanym zachwytem.

Czas na sprawy formalne. Kiedy wybierzemy już odpowiadającego nam zarówno pod względem umiejętności, pomysłowości oraz sprzętu kamerzystę, warto upewnić się w sprawie kilku szczegółów. Oprócz dopasowania terminu, przyszłym małżonkom musi odpowiadać koszt wykonania takiej usługi. Zwykle ceny zaczynają się od około 1500 zł. Warto jednak dowiedzieć się, co podana kwota w sobie zawiera. Czy dojazd kamerzysty wlicza się w podaną sumę (zwykle tak jest, jednak dobrze jest mieć to zawarte w umowie) oraz ile godzin kamerzysta spędzi na weselu. Należy pamiętać, że tak jak w przypadku zespołu, tak i kamerzyście przysługuje „dodatkowy talerzyk”. Kamerzyści deklarują, że ich czas pracy zaczyna się zwykle dwie godziny przed ślubem, kiedy to nagrywają przedślubne przygotowania oraz błogosławieństwo, a kończy się na oczepinach, czyli około godziny 12 w nocy. Niektórzy swój czas pracy przedłużają nawet do godziny 1:00. W ofercie często pojawia się także możliwość nagrania krótkiego filmu w plenerze (taka filmowa wersja sesji zdjęciowej), w którym np. małżonkowie wskakują do sadzawki lub gonią się po lesie – mnie to jednak nie przekonuje. Istnieje także możliwość wynajęcia dwóch kamerzystów, wtedy jednak koszt takiej zabawy odpowiednio wzrasta.

Czy kamerzysta jest na weselu niezbędny? To pytanie zadaje sobie pewnie niejedna para narzeczonych. Po co nam dodatkowy gość, koszt i stres? Wiele osób wychodzi z założenia, że film z wesela jest jak „kaseta ze studniówki” – wszyscy ją mają, nikt jej nie ogląda. Nie musi jednak tak być, a argumentów przemawiających za zaangażowaniem kamerzysty jest kilka. Po pierwsze i najważniejsze – ceremonia ślubna i późniejsze wesele są jednymi z najbardziej stresujących momentów w życiu człowieka. Kiedy uroczystości dobiegną końca, a emocje opadną, okazuje się, że świeżo upieczeni małżonkowie niewiele ze ślubu i wesela pamiętają. Rozmawiając z kilkoma koleżankami, teraz szczęśliwymi żonami, od każdej z nich usłyszałam, że nie może się już doczekać filmu ze ślubu i wesela, żeby zobaczyć kto i jak się bawił. Dziwne? Oczywiście, że nie! Sama pewnie przeżyję podobne zamroczenie. Po drugie – z wujka-kamerzysty zrezygnowaliśmy kilka akapitów temu.

Z weselnych pamiątek oprócz zakopanych głęboko w umyśle wspomnień niewiele zostaje. Aby na długie lata zachować w pamięci te uroczyste chwile warto zainwestować i cieszyć się wspólnym oglądaniem weselnych harców. Weselny film to także wspaniała okazja by zaprosić znajomych i rodzinę uczestniczących w weselu i wspólnie obejrzeć ciekawy i niepowtarzalny film. Jaki jednak on będzie także w dużej mierze zależy do Państwa Młodych i gości. Zatem uprasza się uczestników o uzbrojenie się w rozbrajające uśmiechy i doskonałe humory i paradowanie z zadowoleniem przed wszystkowidzącym obiektywem kamery.

zdjecia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *