…w dzień ślubu pogoda się zepsuje?

Śluby i wesela organizowane są w każdym miesiącu roku. Faktem jest, że dominują oczywiście miesiące letnie, zwłaszcza te, w których występuje literka „r”. Jednak coraz popularniejsze stają się także wesela otoczone zimową aurą, przyprószone śniegiem i rozświetlone kolorowymi lampionami – a do tego wszystkiego, serwowane przez kelnerów grzane wino.

Niestety, piękne wesela czy to w pełnym słońcu czy też w otoczeniu bielutkich płatków śniegu to domena amerykańskich filmów albo ślepe szczęście narzeczonych. Ta skrupulatnie zaplanowana i dopięta pod wszystkimi względami na ostatni guzik uroczystość może zostać zakłócona przez jeden, niedający się w żaden sposób wyeliminować problem. Problem, który czai się pod nazwą: pogoda.

Na kalendarzach pełnia lata, a za oknem zamiast upału – deszcz, chmury i 16oC. Mamy zatem doskonały przykład „lipcopada”. Co zrobić, by wesele z wymarzonej, otulonej promieniami słońca uroczystości nie zmieniło się w ponurą, mokrą i psującą wszystkim (zwłaszcza Pannie Młodej) nastroje koniecznością? Pomysłów jest kilka, zależnie od gustów narzeczonych i gości. Kiedy deszcz niemiłosiernie zacina, należy raczej zrezygnować z obsypywania pod kościołem Pary Młodej ryżem czy grosikami. Dajmy małżonkom spokojnie wsiąść do samochodu, który bezpiecznie zawiezie ich do sali weselnej. Tam też powitajmy ich kolorowymi bańkami mydlanymi, które bezboleśnie rozprysną się w powietrzu nie brudząc przy tym i nie zaśmiecając sali. Aby deszcz i nawałnica nie zepsuła humorów małżonkom i gościom, postarajmy się o kolorowe, rozjaśniające takie dni parasole. Parasolki w kolorach tęczy rozświetlą ponury dzień, a także wspaniale wyglądać będą na zdjęciach. Dla nieco poważniejszych przyszłych małżonków polecam biały parasol dla Panny Młodej, a czarny dla Pana Młodego. Małżonkowie mogą oczywiście parasolkami też się wymienić, co da ciekawy efekt na zdjęciach i filmie. Jeśli jesteśmy już parą ekstremalnie odważną, może na własny ślub załóżmy do odświętnych strojów kalosze? Modeli dostępnych na rynku jest miliony, zatem warto się w dwie pary odpowiednio dopasowanych gumowców na wszelki wypadek wcześniej zaopatrzyć. Efekt – będzie powalający, a na twarze gości na pewno przybłąka się szeroki uśmiech.

Z praktycznych porad, które przydają się także bez względu na pogodę: warto odpowiednio wcześnie zadbać o odpowiednią długość sukni ślubnej. Faktem jest, że oglądając tysiące fotografii modelek można zauważyć, iż suknie pięknie kładą się na ziemi, a długie treny fantastycznie oplatają się wokół ich nóg. Efekt cudowny i porażający, ale tylko podczas przymiarki w salonie ślubnym i na sesji zdjęciowej w studio. Suknie ślubne mają to do siebie, że uwielbiają zamiatać wszystkie brudy znajdujące się na powierzchni ziemi. Jeśli dodamy do tego deszcz i kałuże – z księżniczki w pięknej i efektownej kreacji możemy przeobrazić się w kopciucha. A tego chyba żadna z nas by nie chciała.

Czy zaświeci słońce, czy lunie nam z nieba – to jedynie kwestia szczęścia lub jego braku. Nie przejmujmy się tym zbytnio, ale w miarę możliwości znajdźmy awaryjne rozwiązanie takiej sytuacji. Czasu do wesela mamy w końcu dużo, a ciekawe pomysły mogą pojawić się w każdym momencie. Warto o nich pamiętać i wykorzystać w stosownej chwili.

zdjecia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *