Kiedy zacząć poszukiwania wymarzonej sukni ślubnej?

Salonów zajmujących się modą ślubną, czyli oferujących szeroki asortyment sukien ślubnych i dodatków, zwłaszcza w większych miastach jest bardzo wiele. W butikach tych przyszła Panna Młoda spotka się zwykle z bardzo ciepłym i miłym przyjęciem, a sprzedawczynie zaczną ją obskakiwać niczym owady słodki owoc. Zaraz też z ust jednej z nich padnie kluczowe pytanie: kiedy odbędzie się ślub?

Kupno sukni ślubnej to chyba jeden z najprzyjemniejszych weselnych obowiązków. Zwiedzanie salonów, przeglądanie różnych modeli sukien, a wreszcie przymierzanie i decyzja o kupnie tej naszym zdaniem najpiękniejszej. Zanim jednak podejmiemy tę brzemienną w skutki decyzję, warto podejść do sprawy trzeźwo i racjonalnie.

Po pierwsze przymierzajmy jak najwięcej sukien reprezentujących przeróżne modele. To, że w internecie upatrzymy sobie fantastyczną suknię w stylu „rybki” nie oznacza, że będziemy w niej wyglądać równie dobrze, co prezentująca ją modelka. Może się bowiem okazać, że najlepiej wyglądamy w prostej sukni z trenem. Dlatego przymierzajmy, przymierzajmy i jeszcze raz przymierzajmy! Do utraty tchu!

Kiedy wreszcie wybierzemy i zdecydujemy się na konkretny fason sukni, nie kupujmy pierwszej lepszej, tylko dlatego, że w danym modelu dobrze wyglądamy. Warto znowu przespacerować się po salonach i jeszcze raz suknie poprzymierzać, tym jednak razem skupiając się na wybranym fasonie.

I wreszcie, gdy z niezbędną pomocą pani z salonu założymy już suknię i od razu poczujemy, że to ta jedyna, upragniona i wyśniona, warto jeszcze raz zejść na ziemię i zadać pracującej w salonie osobie kilka pytań. Oprócz formalności związanych z ceną, warto dowiedzieć się, czy suknia, na którą się decydujemy będzie szyta na miarę, czy „przerabiana” (zwiększana bądź zmniejszana). Jeśli decydujemy się na suknię, która będzie dopiero szyta, musimy liczyć się z tym, że zapłacimy za nią pełną kwotę i raczej nie spodziewajmy się rabatów. Z sukniami „przerabianymi” jest tak, że klientki zwykle dostają nawet dość spory upust. Oczywiście taka „przerobiona” suknia także jest nowa! Była jedynie kilka razy przymierzana przez inne klientki odwiedzające salon. Jednak przed odbiorem gotowej, już „przerobionej” sukni, salon zwykle oddaje kreację do czyszczenia. Suknia wygląda (i w rzeczywistości także jest) jak nowa.

Nie dajmy się jednak zwieść słowom pochwały i zachwytu wypływającym z ust pań z salonu ślubnego. Prawdą jest, że zwykle każda młoda kobieta pięknie prezentuje się w białej sukni, jednak przesadzone słowa podziwu bywają dla klientek drażniące. Spójrzmy na zakup sukni ślubnej chłodno i racjonalnie. Chociaż zdajemy sobie sprawę, że jest to kreacja jednego wyjścia (co innego garnitur Pana Młodego), to postarajmy się, aby nie tylko pięknie wyglądać, ale także komfortowo i dobrze się w sukni czuć.

Kiedy zatem kupić suknię ślubną? Jeśli decydujemy się na „przerabianie” gotowej, wiszącej w salonie sukni, zwykle wystarczy podjąć decyzję o jej zakupie na 4 miesiące przed ślubem. Wiąże się to z przymiarkami i poprawkami, jakie krawcowa musi nanieść na kreację. Przymiarki są zwykle trzy. Pierwsza 3 miesiące przed ślubem, druga na 1-2 miesiące, a ostatnia na miesiąc do dwóch tygodni przed planowaną uroczystością. Jeżeli decydujemy się na szycie sukni czy to u krawcowej według własnego pomysłu, czy też gotowego projektu prezentowanego w salonie musimy zarezerwować sobie nieco więcej czasu. Tego rodzaju decyzję należy podjąć co najmniej 7 miesięcy przed ślubem. Kwestia dodatkowo komplikuje się, jeżeli suknię zamierzamy sprowadzać od znakomitego projektanta z zagranicy. Wtedy okres oczekiwania na taką suknię może wynieść nawet 4 miesiące. Doliczając do tego czas potrzebny na poprawki i przymiarki, może się okazać, że najlepiej zapłaci za taką suknię rok przed ślubem.

Nie martwmy się jednak na zapas. Odwiedzajmy regularnie salony ślubne i czekajmy na sezonowe obniżki cen. Przeglądajmy, przymierzajmy i wybierzmy te najpiękniejsze!

zdjecia

2 comments on “Kiedy zacząć poszukiwania wymarzonej sukni ślubnej?
  1. Kasia napisał(a):

    jedna rada. zeby przymierzac trzeba miec co. wchodzac do salonu rok przed slubem uslyszycie, ze zapraszaja na strone internetowa. wybierzcie sobie termin za 4 miesiace i sprawdzcie kiedy jest sobota, bo to wazne:) wtedy zostaniecie obsluzone:)

    • Magdalena Galiczek napisał(a):

      Właściwie wszystko zależy od jakości i renomy salonu oferującego modę ślubną oraz pracujących w nim osób. Salon, w którym kupiłam swoją suknię ślubną oferuje kreacje zagranicznych projektantów, zatem zakup sukni ślubnej najczęściej wiąże się z długim terminem oczekiwania (sukienki sprowadzane są z Los Angeles). Aby zdążyć z przymiarkami, dopasowaniami i wyborem dodatków musiałam kupić suknię na tyle wcześnie aby z tymi wszystkimi sprawami wyrobić się na czas. Gdybym zdecydowała się na dany model tylko pół roku przed ślubem, mogłoby być za późno na jego sprowadzenie i dopasowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *