Jeśli nie welon, to woalka!

Różnorodność dodatków, w jakich może wybierać Panna Młoda przyprawia o istny zawrót głowy. Na temat najpopularniejszej ślubnej ozdoby – welonów, na weddblog.pl zostały już umieszczone dwa wpisy. Przeczytacie o nich tu: Welon, czyli o tym, jak dołożyć sobie na głowę jeszcze jeden problem oraz Welony zasłaniające twarz.

Wiele przyszłych Panien Młodych mówi jednak stanowcze „nie!” welonom. Trudno dociekać przyczyn takich decyzji – od zwyczajnego „nie podoba mi się”, po kwestie związane z komfortem i wygodą podczas zabawy weselnej. W miejsce welonu decydują się na inną, także piękną i stylową ozdobę, a mianowicie – woalkę.

Rodzajów, rozmiarów oraz dodatków do woalek jest na rynku ślubnym bardzo dużo. Decydując się na tego typu ozdobę możemy być pewne, że bez problemu znajdziemy taką, jaka najbardziej będzie nam odpowiadała. W ręce wpadną nam proste, niczym nieozdobione woalki, ale także woalki, których przepych bije po oczach. Woalki tego typu ozdobione bywają kryształkami Swarovskiego, perełkami, piórkami, sztucznymi kwiatami, a nawet kokardami. Woalki mogą być uszyte z tiulu – np. tiulowy „puff” (wtedy zdecydowanie bardziej przypominają krótkie, zasłaniające twarz welony) lub z tradycyjnej „siateczki” (oczko woalki tworzy romb, najczęściej o bokach długości 1 cm). Zdarza się, że oba te materiały składają się na woalkę, co w konsekwencji daje dość ciekawy efekt.

Woalki mogą przysłaniać fragment głowy i twarzy Panny Młodej, ale mogą także zajmować zdecydowanie więcej miejsca. Wszystko zależy od decyzji przyszłej Panny Młodej. Woalki najczęściej wpinane są do włosów za pomocą grzebyka. Dla pewności można umocować go jeszcze kilkoma wsuwkami. Woalki można upiąć zależnie od fryzury na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest upięcie z przodu (jest to tradycyjne wpięcie woalki). Drugi sposób przypomina upięcie welonu, bowiem woalkę wpina się z tyłu. Jeśli Panna Młoda ma takie życzenie, woalkę można wpiąć także asymetrycznie. Ceny woalek wahają się w dość dużych granicach. Za prostą, niczym nieozdobiona woalkę zapłacimy ponad 60 zł. Im dodatków więcej, tym i cena oczywiście wyższa – często ponad 100 zł a nawet 150 zł.

Decydując się na woalkę musimy pamiętać o kilku ważnych sprawach. Przede wszystkim należy dobrać kolor woalki do koloru sukni ślubnej. Tak jak w przypadku welonu, tak i w przypadku woalki, do sukni ślubnej w kolorze ecru wybieramy woalkę ecru, a do białej sukienki, białą woalkę. Ostrożnie należy także podchodzić do wyboru ozdób na woalce. Jeśli nasza suknia jest skromna, to możemy „zaszaleć” z woalką i wybrać taką, która aż kipi od ozdób. Co innego, jeśli suknia jest wysadzana kamieniami, obszyta koronką, a za nią ciągnie się jeszcze dwumetrowy tren. Wtedy woalka powinna być bardzo skromna. Przesada i zbyt nachalny przepych w stroju Panny Młodej zamiast ze spodziewanym zachwytem spotka się raczej z pobłażliwymi uśmieszkami widzów „ślubnego spektaklu”. Drogie Panny Młode – pamiętajcie zawsze i wszędzie, że co za dużo to niezdrowo!

Dodatki umieszczane na woalce nie muszą być w tym samym co ona kolorze. Jeśli i nasza suknia ma kolorowe dodatki, umieśćmy na woalce kwiaty, piórka bądź koraliki w tym samym kolorze. Pozwoli to na przełamanie bieli i doda blasku. Pamiętajmy jednak, że wtedy zarówno wiązanka ślubna jak i dodatki Pana Młodego (krawat lub muszka) muszą być w tym samym kolorze, co dodatki w stroju Panny Młodej.

zdjecia

One comment on “Jeśli nie welon, to woalka!
  1. Kasia napisał(a):

    Moja mama miała woalkę (i sama uszyła sobie suknię ślubną – za co ją podziwiam, bo obecnie mało która dziewczyna potrafiłaby zacerować skarpetkę). Ja chyba wolałabym welon 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *