Wybieramy buty. Christian Louboutin

Ślub to wyjątkowa i niepowtarzalna okazja by poczuć się i wyglądać naprawdę pięknie. Przygotowanie sfery duchowej pozwala upewnić się, że jesteśmy gotowi na tak poważny krok, natomiast przygotowania typowo materialne ciągle domagają się poprawek. Kiedy suknia ślubna zostanie już wybrana i spokojnie oczekuje w salonie ślubnym na przymiarki, przychodzi czas na kupno butów. Notka ta nie jest jednak poświęcona poradom dotyczącym doboru, wad i zalet poszczególnych typów ślubnych butów (na to przyjdzie jeszcze odpowiedni moment). Notka ta poświęcona jest butom, które nie tylko Panna Młoda, ale także każda kobieta uwielbiająca doskonale wyglądać chciałaby w mieć swojej szafie. Niebagatelnie wysokie, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy, lakierowane, klasyczne szpilki, sandały na wysokim obcasie czy balerinki – wszystkie zaopatrzone w czerwoną podeszwę. Jedyne i niepowtarzalne. Buty od Christiana Louboutin’a.

Jak już wspomniałam, „louboutiny” wyróżnia niezwykle intensywnie czerwona podeszwa, a w ostatnim sezonie także bajecznie wysokie obcasy. Dzięki dość grubej platformie możliwe okazało się stworzenie szpilki, która w porywach mierzy nawet 160 mm! Trudno w takim wypadku mówić o wygodzie – aczkolwiek użytkowniczki podkreślają, że są to buty komfortowe, jednak dla pięknego – i co trzeba podkreślić – zgrabnego wyglądu, kobieta (nie mówiąc już o Pannie Młodej!) jest w stanie wiele „wycierpieć”. Christian Louboutin prezentuje buty w kolorach o których można właściwie tylko pomarzyć. Połyskliwe, lakierowane czy zamszowe – materiały to tylko wyzwanie dla znakomitego projektanta. Dodatkowo Louboutin przyozdabia swoje produkty cyrkoniami i kokardami co niewątpliwie dodaje butom uroku.

Buty paryskiego projektanta można kupić jedynie w jednym, ekskluzywnym, warszawskim butiku Moliera 2. Także i ceny najpiękniejszych butów świata są równie wysokie jak ich obcasy. Za piękne szpilki zapłacimy od 1000 do ponad 8000 zł.

Białe, kolorowe – wszystko jedno. Z pewnością dodadzą gracji i pewności siebie każdej Pannie Młodej. Czy jednak warto inwestować w tak ekskluzywne obuwie wiedząc, że i tak będzie ono zakryte przez długą suknię ślubną? No chyba, że zdecydujemy się na krótką suknię ślubną, wtedy możemy mieć pewność, że pięknie wyprofilowane i zgrabne pantofle zostaną przez fotografa dostrzeżone i uwiecznione. A może „czerwone podeszwy” warto zarezerwować na inną okazję, a podczas ślubnych przygotowań powinnyśmy skupić się raczej na sprawach naprawdę ważnych? Buty nie zając, nie uciekną – a już z pewnością nie na piętnastocentymetrowej szpilce…

zdjecia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *