Całuję twoją dłoń, madame!

Dodatki i ozdoby to temat rzeka, jeśli chodzi o modę ślubną. Było już o welonach (Welon, czyli o tym, jak dołożyć sobie na głowę jeszcze jeden problem), welonach zasłaniających twarz (Welony zasłaniające twarz), woalkach (Jeśli nie welon, to woalka!) i kapeluszach (Chapeau bas! Czyli wybieramy kapelusze). Panny Młode jak wiadomo pragną upiększyć nie tylko głowę, ale pod uwagę biorą także ręce. Jak nie przesadzić w doborze i ilości ozdób, czego unikać, a na co się decydować, spróbuję udowodnić na przykładzie ślubnych rękawiczek.

Miłe złego początki

Wyobraźmy sobie Panna Młodą. Rozkloszowana suknia, liczne falbany, wystająca spod spodu koronka, materiał spódnicy zebrany z boku i dodatkowo ozdobiony kwiatem. Suknia niczego sobie, tradycyjna, model A. Tak wyglądałoby 70% Panien Młodych – dostojnie, z dobrze dobraną fryzurą i delikatnym welonem. Wyglądałoby, gdyż większość tych zgrabnych, wiotkich i całkiem ładnych dziewczyn decyduje się na tysiące dodatków, które przyćmiewają ich urodę, a w połączeniu z i tak już zdobną suknią tworzą kompozycję raczej barokową. Źle dobrane welony, zbyt duża ilość biżuterii, fikuśne bolerka oraz nieszczęsne rękawiczki – drogie moje, toż nawet Atlas tego nie udźwignie!

Wybieramy. Ale co?

Zwróćmy zatem uwagę na najbardziej ryzykowny element stroju Panny Młodej. Rękawiczki ślubne. Jak ślubna moda nakazuje wariantów i stylów także ślubnych rękawiczek jest multum. Długie, krótkie, z palcami, bez palców, materiałowe, koronkowe, szydełkowe… ufff, same Panie widzicie – jest w czym wybierać.

Długie rękawiczki

Najczęściej wybieranym przez Panny Młode rodzajem są długie, materiałowe ślubne rękawiczki bez palców. Sięgają one łokcia bądź też mogą być nieco krótsze lub dłuższe. W okolicach dłoni tworzy się trójkąt, którego wierzchołek zakończony jest pętelką. Pętlę tę zakłada się na środkowy palec. Dodatkowo rękawiczki te najczęściej ozdobione są różnego rodzaju wstawkami w postaci koronek, kokardek, kryształków bądź haftów. Te najpopularniejsze rękawiczki są też najczęstszą przyczyną modowych faux pas. Skoro najwięcej ślubów odbywa się w miesiącach letnich (bądź względnie ciepłych), to nawet pozornie delikatne materiałowe rękawiczki wyglądają na rękach „zimowo”, a przez to topornie. Nie mówię już o tych długich, bialusieńkich (sięgających za łokieć) i zakończonych pełnymi palcami. Takie sprawdzają się w przypadku wieczorowych ciemnych kreacji (wtedy także rękawiczki są zwykle czarne). Z bielą jest jak ze śniegiem – co za dużo to nie zdrowo.

Rękawiczki z palcami

Innym, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są krótkie rękawiczki. Zacznijmy od tych z palcami. Wbrew pozorom, wyglądają dużo bardziej elegancko, niż te wcześniej opisane, przywodzące na myśl długie, białe „gipsowe” ozdóbki rąk. Panna Młoda wybierając ten rodzaj rękawiczek wygląda wytwornie, ale też na swój sposób dziewczęco. Zwykle są one materiałowe, jednak wyjątkowo pięknie prezentują się modele wykonane na szydełku. Po prostu cudo! Rękawiczki z palcami posiadają jednak podstawową wadę – po wejściu do kościoła bądź USC Panna Młoda musi je zdjąć (a przynajmniej powinna to zrobić przed ceremonią założenia obrączek). Może to być źródłem dodatkowego stresu. Jak bowiem powszechnie wiadomo, złośliwość rzeczy martwych jest wyjątkowo duża w najważniejszych momentach w życiu. Wyobraźmy sobie, że wąziutkie, doskonale dopasowane szydełkowe rękawiczki jakimś cudem nie chcą nam z dłoni zejść. Szarpiemy i z całej siły ciągniemy za każdy paluszek osobno (w tym czasie mija Ewangelia i kazanie). To chyba za dużo, jak na jeden (ale jak ważny!) dzień!

Krótko i bez palców

Ostatnim rękawiczkowym wyjściem są krótkie modele bez palców. Mogą być one kształtem i ozdobami podobne do tych długich, z tym że kończą się tuz za nadgarstkiem. Mogą też być zrobione z koronki. Są delikatne, nie zasłaniają palców, zatem Pan Młody może bez problemu założyć Pannie Młodej obrączkę. Nie wyglądają komicznie w obliczu trzydziestostopniowego upału. Są dziewczęce, ale też trochę zawadiackie – zwłaszcza te koronkowe.

Rękawiczkowe triki

Pamiętajmy jednak, że białe ma to do siebie, że szybko się brudzi. Jeżeli decydujemy się na małe, krótkie rękawiczki, to po wejściu do lokalu bez obaw możemy je zdjąć. Goście raczej nie zauważą ich braku, a i Panna Młoda będzie mogła swobodniej konsumować posiłki, a ręce nie będą się niepotrzebnie grzać (otoczone sztucznym materiałem dłonie mogą się pocić, a tego przecież nie chcemy). Co innego długie rękawiczki. Trudniej się je zdejmuje, ich brak raczej rzuci się w oczy. Może zatem po prostu nie decydujmy się na nie?

Na zimę

Rękawiczki z pewnością pasują i raczej żadna złośliwa dusza się do nich nie przyczepi, jeśli Panna Młoda założy je do ślubu, który ma miejsce w zimie. Eleganckie, skórzane białe rękawiczki obszyte futrem – to dodatek, który zazwyczaj dobrze się prezentuje.

Błędne koło

Rękawiczki muszą oczywiście pasować kolorem i odcieniem do sukni ślubnej. Także dodatki na rękawiczkach w żadnym razie nie mogą się „gryźć” z dodatkami umieszczonymi na sukni. Trudna to sztuka, wybrać odpowiedni model rękawiczek – a błąd popełnić jest łatwo.

Drogie przyszłe Panny Młode! Jeśli rękawiczki chodzą Wam po głowie – to jeszcze żaden problem. Jednak przed ich zakupem przemyślcie dobrze swoją decyzję. Podczas wizyty w salonie poproście, aby ekspedientka pozwoliła Wam je przymierzyć do Waszych sukien ślubnych. Pamiętajcie, że rękawiczki to kolejny wydatek. Nie jest może on tak odczuwalny jak koszty welonu (ceny rękawiczek zaczynają się już od 30 zł), ale po co bez sensu wydawać pieniądze? Poproście też o welony i dodatkowe ozdoby (biżuterię, kwiaty do włosów, diademy). Spójrzcie krytycznym okiem na siebie w lustrze. Czegoś jest tu za dużo? Proponuję, żeby zacząć rezygnować właśnie od rękawiczek zwłaszcza tych długich, błyszczących i niestety – tandetnych.

zdjecia

3 comments on “Całuję twoją dłoń, madame!
  1. Sandra napisał(a):

    Rękawiczki są magiczne :] i takie … księżniczkowate :] Lubię to. Aczkolwiek czasami jak się zastanowię – nie do wszystkich sukni pasują… a znów kiedy indziej wydaje mi się, że to nie odłaczny element ślubnej kreacji!!

  2. Sandra napisał(a):

    (ale nie wszystkie w galerii są ładne:/ …w sumie spodobało mi się zaledwie kilka z nich:/)

  3. Magdalena Galiczek napisał(a):

    Zgadzam się, ale będę się nadal upierać, że rękawiczki to ryzykowny element stroju Panny Młodej. Z eleganckiego dodatku może się przerodzić w koszmarnie kiczowatą ozdobę. Trzeba więc obchodzić się z rękawiczkami ostrożnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *