Żeby powiedzieć „B”, trzeba zacząć od „A”, czyli najpopularniejszy model sukien ślubnych

Suknia ślubna to kwestia, która od momentu ustalenia daty wesela zaprząta głowę każdej Panny Młodej. Modeli i rodzajów sukienek oferowanych w salonach z modą ślubną jest tak dużo, że pierwsze zetknięcie się przyszłej Panny Młodej z tym fantastycznym zjawiskiem jest porażające i przerażające. Aby wybrać tę jedyną i upragnioną sukienkę każda kobieta musi podejść do sprawy chłodno i z rezerwą . Kupowanie sukienek jedynie za sprawą impulsu czy chęci zakończenia żmudnych poszukiwań zwykle nie wychodzi paniom na dobre. W tym wpisie zaprezentuję Wam, drodzy czytelnicy, kolejny model sukni ślubnych. We wcześniejszych notkach mogliście już przeczytać o nietypowych, krótkich sukniach ślubnych (Krótkie suknie ślubne. Fanaberia, moda czy wygoda?) oraz o sukniach ślubnych typu rybka (Poszukujemy tej jedynej. Suknia ślubna „rybka”). Tym razem zwrócę uwagę na suknie ślubne w kształcie litery „A”.

Suknie w tym typie są chyba najpopularniejszymi i najczęściej wybieranymi przez przyszłe Panny Młode modelami. Oczywiście nie dzieje się tak bez powodu. Suknie te mają to do siebie, że doskonale prezentują się na każdym typie kobiecej sylwetki. Zarówno panie o chłopięcej budowie jak i te o nieco „dorodniejszych” kształtach poczują się w tym modelu bardzo dobrze. Także bez trudno panie wysokie i niskie dopasują wymarzoną suknię ślubną jeśli zdecydują się na model w kształcie litery „A”. Magii należy doszukiwać się przede wszystkim w kształcie sukienki. Nie jest ona specjalnie szeroka (w porównaniu z modelem klasycznym, zwanym tez „księżniczką”), dlatego nie uwypukla krągłości ani nie zwraca uwagi na zbyt chude sylwetki. Gorset również nie wyróżnia się specjalnie na tle spódnicy dzięki czemu zarówno panie z małym jak i dużym biustem poczują się w tym typie sukni doskonale. Dodatkowym atutem tego modelu są różnego rodzaju podpięcia, zebranie materiału po jednej stronie sukienki i ozdobienie go np. kwiatem, liczne falbanki czy dominujące, asymetryczne wzory i elementy. Wszystko to sprawia, że bujne, bądź wręcz przeciwnie – chude kobiece kształty – są idealnie maskowane. Suknie te zwykle zaopatrzone są także w tren, który za pomocą eleganckich haftek bądź supełków mocuje się z tyłu sukni, aby nie przeszkadzał w tańcu. Suknie te, zwykle polecane są też paniom we wczesnych miesiącach ciąży – kiedy „brzuszek” już się zaokrągla. Wtedy modele sukien zaopatrzone są z przodu w możliwą do regulacji (oczywiście w rozsądnych granicach) „klapkę”. W razie potrzeby, na ostatnich przymiarkach krawcowa odpowiednio dopasowuje fragment materiału, zręcznie tuszując „brzuszek” przyszłej mamy.

Jednak wśród licznych zalet, suknie ślubne w kształcie litery „A” posiadają też wady. Do najważniejszej należy przede wszystkim fakt, że w żaden sposób nie uwypuklają one urody Panny Młodej, jeśli ta może pochwalić się piękna sylwetką. Sprawa wygląda wręcz przeciwnie. Sukienka przytłacza urodę pięknej dziewczyny, nie pozwalając jej zaprezentować się od jak najładniejszej strony. Jeśli zatem, drogie przyszłe Panny Młode, możecie poszczycić się doskonałą figurą – nie przysłaniajcie jej broń Boże tym modelem sukni! Zdecydujcie się raczej na nietypowe, krótkie modele, bądź suknie w stylu „rybki”. Dodatkowym problemem w tym modelu jest koszmarne koło na halce, które przeklinają ze względu na niewygodę wszystkie Panny Młode. Do pasji może też doprowadzić plączący się tren. Zwykle mocujące go elementy zawodzą – zwyczajnie urywają się – podczas długich godzin weselnej zabawy.

Suknie ślubne w kształcie litery „A” ze względu na swoją popularność wszechobecne są we wszystkich salonach mody ślubnej. Również ich wariantów, opcji z rękawami lub bez, kołnierzami czy kokardami oraz materiałów z których są uszyte czy ozdób jakimi są upiększone jest właściwie nieskończenie wiele. Także ceny wahają się w bardzo szerokich granicach. Za najtańsze, bądź sprzedawane po promocyjnych cenach zapłacimy około 1000 zł. Za suknie z nowych kolekcji, sygnowane nazwiskiem znanych projektantów, bądź uszyte z lepszych materiałów musimy zapłacić ponad 2000 zł, a cena nierzadko dobija do 5000 zł.

zdjecia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *