Luźne, lekko podpięte fryzury ślubne

Jeśli do wielkiego dnia Panna Młoda ma jeszcze trochę czasu, to tysiące nowych pomysłów związanych z organizacją ślubu każdego dnia przychodzi jej do głowy. Tym, który oczywiście najbardziej zaprząta głowę jest oczywiście jej wizerunek – od ślubnej kreacji zaczynając na fryzurze i dodatkach kończąc. Na weddblog.pl pojawiły się już dwa wpisy dotyczące weselnych uczesań. W pierwszym z nich znajdziecie porady i inspiracje dotyczące ślubnych koków (Fryzury ślubne. Koki). W drugiej notce znalazła się galeria zdjęć oraz kilka słów odnośnie romantycznych fryzur ślubnych (Romantyczne fryzury ślubne). Tym razem chciałabym zaprezentować Wam, drogie Panie, pomysł dla tak zwanych „niezdecydowanych” Panien Młodych – czyli lekko podpięte ślubne fryzury.

Jak sama nazwa wskazuje, uczesania te charakteryzują się  tym, że część włosów zostaje upięta – w formie małego koka lub francuskiego warkocza, a reszta zostaje swobodnie rozpuszczona. Opierające się na ramionach Panny Młodej włosy można potraktować lokówką, bądź wręcz przeciwnie – wyprostować. Decyzja należy oczywiście do Panny Młodej. Lekko podpięte fryzury są zaraz po kokach najpopularniejszymi, ślubnymi uczesaniami.

Fryzury te polecane są przede wszystkim Paniom o szczupłych, pociągłych i owalnych twarzach. Gładko upięte włosy w formie koka hiszpańskiego dodają tylko ostrości rysom, a drobna twarz gubi się, zwłaszcza  jeśli Panna Młoda zdecydowała się na szeroką i falbaniastą suknię ślubną. Dzięki lekko podpiętym uczesaniom, część puszczonych gładko włosów odczarowuje to niemiłe wrażenie. Lekko podpięte włosy dodadzą pewności siebie także Paniom, które natura obdarzyła odstającymi uszami. Dzięki tej fryzurze bez problemu można ukryć ten drobny mankament, a przy tym czuć się i wyglądać naprawdę pięknie!

Delikatnie podpięte uczesania dedykowane są Paniom, które mają co najmniej średniej długości włosy. Jednak wyjątkowo pięknie prezentują się przy włosach długich. Pamiętać należy, że fryzurę taką najlepiej robić u dobrego i doświadczonego fryzjera. O ile sprawna siostra, kuzynka lub przyjaciółka jest w stanie upozorować nam na głowie całkiem sensownego koka, o tyle sprawa z częściowo rozpuszczonymi włosami nabiera zupełnie innego znaczenia. Aby loki, bądź idealnie wyprostowane włosy „utrzymały się” podczas długich weselnych godzin zabawy tanecznej w nienagannym stanie, muszą one zostać odpowiednio przygotowane i spryskane znanymi tylko fryzjerom specyfikami. Sam lakier czy pianka do włosów nie są w stanie sprostać temu zadaniu. Zbyt duża ilość tych substancji sprawi, że rozpuszczone włosy „oklapną” i staną się ciężkie oraz nienaturalnie sztywne, natomiast zbyt mała ilość nie utrzyma fryzury w ryzach zbyt długo. Trudności urastają do rangi koszmaru w momencie, gdy Panna Młoda ma trudne do stylizacji włosy – albo nieustannie prostują się, bez względu na to, jak długo by je trzymać na wałkach bądź papilotach, albo zawijają się i kręcą gdy tylko wyczują w powietrzu trochę wilgoci. Tu interwencja i pomoc fryzjera jest wręcz nieoceniona.

Do lekko podpiętych fryzur ślubnych pasują dodatki takie jak welony – to obok koków najlepsza fryzura do tej ślubnej ozdoby. Welon ładnie komponuje się z częścią rozpuszczonych włosów, oraz łatwo wpina się go w mały koczek z tyłu głowy. Także kwiaty doskonale prezentują się w przypadku tych uczesań. Decydując się na lekko podpięte włosy Panna Młoda powinna raczej unikać diademów – chyba, że za wszelką cenę chce wyglądać jak królewna z bajki Disney’a. Również sprawa woalek jest przy tej fryzurze dość skomplikowanym przedsięwzięciem – jednak po konsultacji z fryzjerką i sprzedawczynią z salonu ślubnego da się woalkowe marzenie z pięknym efektem zrealizować. Oprócz tego, można w lekko podpięte włosy wpleść sztuczne perły, wstążki, kokardki czy kryształki. Fryzura mieni się wtedy pięknymi odcieniami i odblaskami.

Pamiętać należy, że lekko podpięte włosy nie wszystkim Pannom Młodym pasują. Jeśli kobieta ma wysokie czoło i dodatkowo chce zaczesać część włosów do tyłu, to mimo najlepszych chęci fryzjera, raczej nie doczeka się ona zjawiskowego rezultatu. Tak samo Panie, które na co dzień noszą spięte włosy, mogą się w częściowo rozpuszczonych uczesaniach czuć nieswojo. Fryzur tych powinny także unikać Panie mające „cienkie” włosy. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że nawet do małego koka potrzeba trochę włosów. A te, swobodnie opadające na ramiona też nie mogą być jedynie złudzeniem i mgiełką.

zdjecia

2 comments on “Luźne, lekko podpięte fryzury ślubne
  1. Kasia napisał(a):

    Takie fryzury podobają mi się najbardziej 🙂 Jednak z fryzurą powinna być jak z suknią – najlepiej przetestować kilka różnych uczesań i potem wybrać najlepsze.

  2. Sandra napisał(a):

    Też jestem fanką tych fryzur… szkoda tylko, że do nich trzeba mieć odpowiednio długie i najlepiej gęste włosy :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *