Płaszcze, pelerynki i futra

Im bardziej zbliża się okres jesienno-zimowy, tym z większą uwagą wszystkie październikowo-grudniowo-marcowe Panny Młode przeglądają oferty salonów ślubnych pod kątem wierzchnich okryć. Nie da się ukryć, że o ile wrzesień zaskoczyć może słońcem i „upałem”, o tyle grudzień, jeśli nie jest przynajmniej „bezśniegowy”, to jego przedziały temperaturowe raczej nie napawają optymizmem. Oczywistą w tej kwestii zdaje się konieczność zakupu oprócz odpowiedniej na ten sezon sukni ślubnej, także ciepłego okrycia. Rozwiązań oferowanych przez salony mody ślubnej jest na szczęście bardzo wiele. O ślubnych zimowych inspiracjach przeczytacie także w notce Ślub tematyczny. Zima.

Kurtki, żakiety i bolerka

Wszystkie te okrycia zazwyczaj szyje się z materiałów imitujących futra: z lisa, norki bądź też karakuł, ale spotykane są także zimowe żakiety wykonane z satyny również obszywanej imitacją futra. Okrycia te przeważnie mają podszewkę, zatem Panna Młoda nawet gdy temperatura spadnie poniżej zera nie powinna zmarznąć. Kształtów i modeli kurtek, bolerek oraz żakietów jest bardzo dużo, a często istnieje także możliwość realizacji indywidualnych zamówień, nie mówiąc już o subtelnych przeróbkach czy dopasowaniach. Wszak Panna Młoda musi wyglądać pięknie także w eleganckiej, białej, futrzanej kurteczce. Kurtki mogą przyjmować różne kształty – mogą mieć kołnierz w formie stójki, bądź też duży i gładko opadający na ramiona. Długość kurtki również może wahać się w dość dużych granicach. Może ona sięgać pasa, ale także jej gabaryty mogą zbliżać się do krótkiego płaszcza. Kurtki, żakiety i ocieplane bolerka nadają się zwłaszcza na śluby w miesiącach zimowych, kiedy spodziewamy się spadków temperatur oraz opadów śniegu. Ceny kurtek, żakietów i bolerek zaczynają się od około 150 złotych.

Pelerynki

Pelerynki podobnie jak kurtki i żakiety szyje się najczęściej z imitacji futra bądź też z satyny lub atłasu. Pelerynki w przeciwieństwie do kurtek zapinane bądź wiązane są jedynie pod szyją i jak na pelerynki przystało nie mają rękawów. Okrywają zatem ramiona Panny Młodej, a swoją długością sięgają zazwyczaj pasa. Do zalet pelerynek należy to, że prezentują się bardziej dziewczęco niż tradycyjne kurtki. Do wad jednak zaliczyć można fakt, że o ile Panna Młoda dobrze czuje się w pelerynce gdy temperatura trzyma fason i nie spada poniżej zera, o tyle przy ujemnych temperaturach i silnym wietrze może już funkcjonalność pelerynki zawodzić. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę fakt, że wygoda noszenia pelerynki jest zdecydowanie odmienna od noszenia kurtki. Przy każdym ruchu i wyciąganiu dłoni podczas składania przysięgi małżeńskiej (w kościele bywa chłodno) czy też odbierania życzeń przed kościołem, ręka Panny Młodej zostaje narażona na działanie niskich temperatur. Trudno trafić z pelerynką w dobry moment. Zima bywa kapryśna, więc Pannie Młodej w pelerynce będzie albo za ciepło, albo za zimno. Ceny pelerynek zaczynają się już od około 85 złotych.

Szale

Szale, również szyte z imitacji futra wymagają od Panny Młodej umiejętności ich zakładania i noszenia w sposób, który sprawi, że nie będą się one samoistnie zsuwały z ramion. Szale nadają się na sezon przejściowy – zwłaszcza na październik i listopad oraz na marzec. Podczas śnieżnej zawieruchy oraz w momencie gdy termometr pokazuje dwadzieścia kresek poniżej zera, raczej nie należy wybierać szali, a natychmiast trzeba zastąpić je ciepłą kurtką. Ceny szali zaczynają się zwykle od 80 złotych.

Płaszcze

Długie, sięgające niemal ziemi białe, ślubne płaszcze to doskonałe rozwiązanie na zimowe wesele. Dopełnieniem tego dodatku jest jeszcze spadający z nieba śnieg i trzaskający mróz. W płaszczu Pannie Młodej będzie z zaprezentowanych tutaj rozwiązań z pewnością najcieplej. Żaden szal, pelerynka czy bolerko nie ochronią jej tak skutecznie od zimnego wiatru i niskiej temperatury. Ceny płaszczy wahają się w dość dużych granicach. Trzeba liczyć się z tym, że zapłacimy za niego co najmniej 350 złotych. Płaszcze mogą być także uszyte z prawdziwego futra. Wtedy jednak ceny zaczynają się od kilku tysięcy złotych. Za piękne, długie futro z kapturem trzeba zapłacić ok. 15 000 -20 000 złotych.

zdjecia

4 comments on “Płaszcze, pelerynki i futra
  1. Kasia napisał(a):

    Osobiście wybrałabym biały płaszcz.

    Swoją drogą, na ostatnim zdjęciu jest okropne połączenia – biała suknia i ecru futerko?

  2. Magdalena Galiczek napisał(a):

    Też uważam, że płaszcz prezentuje się najciekawiej.

    Fakt, coś nie gra w tym połączeniu z ecru futrem. Futro, płaszcz czy bolerko, tak jak inne dodatki musi być kolorystycznie zgrane z suknia ślubną.

  3. Christine napisał(a):

    Bialy, dlugi plaszcz, czy futerko, to kolejny gadget, tak jak i biale buty (p.kolejny artykul). Nigdy juz nie beda ubierane. Szkoda, ale to prawda 🙁
    Choc biale buty jeszcze maja troche szansy, do letnich jasnych i bialych kreacji moga znalezc wykorzystanie. A kto ubierze bialy i szczegolnie dlugi plaszcz w zimowe dni? Nikt!

  4. Magdalena Galiczek napisał(a):

    Niestety większa część ślubnej garderoby Panny Młodej raczej po ceremonii już nigdy się nie przyda. Mówię tu oczywiście o sukni ślubnej i dodatkach: welonie, woalce, kapeluszu czy rękawiczkach. Białe buty być może uda się jeszcze założyć, ale jest to sprawa także wątpliwa (zazwyczaj widać, jeśli kobieta idzie w lecie w „ślubnych” butach, po prostu rzuca się to w oczy). Biały płaszcz – cóż, to także kwestia gustu oraz wyboru. Ja kiedyś kupiłam sobie zimowy, biało-kremowy płaszcz (nie jest jednak do ziemi) i noszę go czasami – niestety rzadziej niż inne wierzchnie okrycia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *