Royal wedding. Suknie ślubne „księżniczki”

Najbardziej pożądanym, wręcz można by rzec – klasycznym modelem sukni ślubnej, który raczej nigdy nie wyjdzie z mody, jest suknia ślubna w stylu „księżniczki”. Salony ślubne każdego roku, gdy tylko rozpoczyna się nowy sezon, oferują wiele sukien ślubnych w tym właśnie wdzięcznym, przepięknym i wymarzonym przez większość przyszłych Panien Młodych fasonie. O innych modelach sukien ślubnych przeczytacie w notkach:

Krótkie suknie ślubne. Fanaberia, moda czy wygoda?

Poszukujemy tej jedynej. Suknia ślubna „rybka”

Żeby powiedzieć „B”, trzeba zacząć od „A”, czyli najpopularniejszy model sukien ślubnych

Sweet 50’s, czyli tea-length wedding dress

Najmodniejsze suknie ślubne w 2012 roku

Oprócz tego czekają na Was także notki dotyczące porad, które mogą się przydać podczas zakupu sukni ślubnej. Oto one:

Kupujemy suknię ślubną

Pułapki podczas zakupu sukni ślubnej, czyli na co należy zwrócić szczególną uwagę

Kiedy należy zacząć poszukiwania wymarzonej sukni ślubnej?

Jak wygląda „księżniczka”?

Suknia ślubna w stylu „księżniczki”, jak sama nazwa na to wskazuje przypomina kreacje godne barokowej królowej. Ilość ozdób, warstw, drapowań i falban może (a wręcz powinna!) być dobierana indywidualnie na życzenie klientki. Suknia „księżniczka”, zwana także modelem klasycznym, charakteryzuje się wąskim, mocno przylegającym do ciała gorsetem od którego odchodzi znacznie rozkloszowana, bardzo szeroka spódnica. Suknia „księżniczka” może być jedno- bądź dwuczęściowa. W wersji jednoczęściowej gorset i spódnica stanowią nierozerwalną całość, natomiast w wariancie dwuczęściowym gorset i spódnicę zakłada się osobno. W ostatnim czasie zdecydowanie większą popularnością cieszą się warianty jednoczęściowe. Spódnica może być uszyta z tiulu bądź z nieco cięższych i grubszych materiałów. Najwdzięczniejszymi są jednak suknie tiulowe – mimo swojej znacznej objętości sprawiają wrażenie lekkości, a ubrana w taką suknię Panna Młoda naprawdę przypomina baśniową, disney’owską księżniczkę. Satynowe suknie ślubne nie posiadają już tego uroku co tiulowe „księżniczki”. Są jednak dobrym rozwiązaniem na zimowe wesela.

Zagadka rozkloszowanej spódnicy w sukniach ślubnych w stylu „księżniczki” może być rozwiązana w dwojaki sposób. Suknie ślubne dostępne na naszym rynku, zazwyczaj pochodzące od polskich projektantów i producentów zaopatrzone są w koło na halce. Ten cudownie niewygodny element zakłada się pod suknię ślubną i ma on na celu utrzymać ją w stanie rozkloszowania przez cały czas trwania ślubu i wesela. Ten, kto kiedykolwiek miał do czynienia z kołem (np. w sukience komunijnej) wie, że nigdy, za żadne skarby świata nie chce zakładać go po raz kolejny. Aby uniknąć tego obowiązku warto zainwestować w suknię ślubną od zagranicznego projektanta (np. amerykański lider w tej dziedzinie, Justin Alexander) i zaopatrzyć się w model złożony z wielu (nawet kilkunastu!) warstw tiulu, do którego koło na halce wydaje się elementem zbędnym. W sukniach tych znajdują się także od wewnętrznej strony gorsetu pasy, przypominające mocowanie biustonosza. Dzięki tej konstrukcji suknia trzyma się doskonale, mimo że nie ma ramiączek. Koszt takiej sukni jest jednak zdecydowanie wyższy od powszechnie spotykanych sukien (których ceny osiągają w ekstremalnych warunkach 2500 zł) i wynosi ponad 4500 zł.

Zdarza się, że suknie te posiadają także treny, które w momencie zabawy weselnej podpinane są z tyłu na różnego rodzaju guziczki, zawieszki bądź haftki. Tren jest jednak elementem niewygodnym, który już od samego początku, czyli od momentu wejścia do kościoła staje się nieziemsko brudny. Poza tym, haftki mają to do siebie, że albo nie trzymają skutecznie trenu, albo wręcz pod jego ciężarem odpadają. A zabawa w rozkloszowanej, zaopatrzonej w koło na halce i tren sukni raczej nie należy do najbardziej udanych.

Kto może zostać „księżniczką”?

Niestety na ten model sukni ślubnej nie mogą pozwolić sobie wszystkie Panny Młode. Ograniczeń należy szukać przede wszystkim w sylwetce i wzroście Panny Młodej. Suknie ślubne w stylu „księżniczki” to wręcz wymarzony fason dla wszystkich pań o filigranowych, wręcz chłopięcych kształtach. Mocno spięta góra sukni sprawia, że przy bardziej obfitych kształtach, to i owo może się z sukni zacząć „wylewać”. „Księżniczki” dedykowane są także paniom o raczej wyższym niż niższym wzroście. Falbany, szeroki dół i liczne drapowania optycznie pomniejszają już i tak niską Pannę Młodą. Zapomnieć o tym modelu powinny wszystkie panie o pełnych kształtach i sowicie obdarzone tu i ówdzie przez naturę. Suknia ślubna „księżniczka” ma to do siebie, że jak wyjątkowo wredna kobieta, bez skrupułów uwydatnia wszystkie niedoskonałości dość mocno zbudowanej sylwetki.

Jakie dodatki do „księżniczki”?

Najpopularniejszym dodatkiem do każdej, niezależnie od modelu sukni ślubnej jest oczywiście welon. W przypadku sukni ślubnej w stylu księżniczki częstym wyborem Panien Młodych są długie, sięgające ziemi, bądź wręcz ciągnące się po niej welony. Oprócz zapierającego dech w piersiach pierwszego wrażenia (podczas wędrówki do ołtarza), element ten przysparza Pannie Młodej więcej kłopotów niż pożytku. Wiele Panien Młodych zastępuje go zatem zaraz po ceremonii ślubnej krótszym, sięgającym połowy pleców welonem. Należy mieć jednak na uwadze to, że jest to bądź co bądź, dodatkowy wydatek. Za długi welon salony ślubne życzą sobie w granicach 1000 zł, a za tradycyjne, krótsze welony zapłacimy 150-500 zł. Wiele Panien Młodych zakłada do sukien ślubnych „księżniczek” diadem. Jest to jednak dodatek dość ryzykowny, kojarzący się bez względu na to jak błyszczący czy wręcz przeciwnie by nie był – z kiczem i to w typowym wydaniu. Nie dajcie się zatem zwieść sprzedawcom w salonach ślubnych. Połyskująca cyrkoniami korona to dodatek dobry dla dziewczynek wybierających się na bal przebierańców do przedszkola. Panna Młoda ma w tym najważniejszym dla siebie dniu wyglądać olśniewająco, a nie – rozśmieszająco.

Wariantów sukien ślubnych „księżniczek” jest całe mnóstwo. Różnią się one zarówno pod względem zdobień gorsetu jak i elementów znajdujących się na spódnicy. W sukniach tych także nietrudno dopatrzeć się dziewczęcych kokardek, pasków oraz cyrkonii, które sprawiają, że modele te są niezwykle eleganckimi i przykuwającymi wzrok fasonami sukien ślubnych.

zdjecia

One comment on “Royal wedding. Suknie ślubne „księżniczki”
  1. Kasia napisał(a):

    Te suknie mają w sobie pewien magiczny urok, wyglądają jak marzenie nie jednej małej dziewczynki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *