Zamiast kwiatów

Dodatkiem do prezentu (o ślubnych podarunkach przeczytacie w notce Co z tymi prezentami?) ofiarowanego nowożeńcom są pokaźnych rozmiarów, wielokolorowe, często bardzo przy tym pomysłowe bukiety kwiatów. Wiązanka to upominek bardzo wdzięczny i z tego też powodu cieszy przede wszystkim Pannę Młodą. Dzieje się tak jednak do pewnego, dosyć krótkiego, ściśle określonego czasu…

Statystyka

Jeśli na wesele zostało zaproszonych 80 osób, to licząc „plus minus”, Młodzi powinni spodziewać się, że dostaną od nich około 40 bukietów. To jednak nie wszystko. Na ceremonii ślubnej prawdopodobnie pojawią się także osoby, które otrzymały zawiadomienie, czyli informację o planowanym ślubie oraz dalsi znajomi, którzy o uroczystości dowiedzieli się „przez przypadek”. Osoby te, pragną złożyć życzenia Parze Młodej oraz ze względu na panującą tradycję, nie chcą przychodzić z „pustymi rękami”. W ręce te wkładają zatem soczyście i intensywnie pachnące bukiety kwiatów.

Trudny do ogarnięcia problem

Kolejka gości, ustawiająca się pod kościołem i oczekująca na spotkanie z Parą Młodą aż kipi od buzujących kolorami podarunkowych wiązanek. W momencie składania życzeń Parze Młodej powinna asystować świadkowa i świadek, a najlepiej jeszcze dwie dodatkowe osoby. Rolą świadka jest zbieranie prezentów i „kopert”, a rolą świadkowej – gromadzenie bukietów. Prawda o kwiatach dawanych nowożeńcom jest w rzeczywistości dość smutna. Wiązanki te zamiast do rąk Panny Młodej (jak to przeważnie bywa z podarunkami) trafiają na niezbyt zgrabnie wyglądający stos piętrzący się na wyciągniętych przedramionach świadkowej.

Co robić z kwiatami?

Rozwiązaniem, które najczęściej przychodzi do głów Pary Młodej jest pozostawienie kwiatów w kościele – jako dekoracji ołtarza i bocznych naw. Należy jednak brać pod uwagę fakt, że odpowiedzialna za dekoracje siostra zakonna czy kościelny dobierają kwiaty według ściśle określonego schematu, a zestaw przypadkowych wiązanek jest ostatnią rzeczą jaką w takiej sytuacji potrzebują. Stąd często zdarza się, że kwiatów kościół po prostu nie przyjmuje. Bukiety zatem przewożone są do domu Pana lub Panny Młodej (w zależności od tego, gdzie jest bliżej) bądź też do lokalu weselnego i tam w wiadrach na zapleczu czekają na lepsze dla siebie czasy.

Alternatywa dla kwiatów

Aby uniknąć koszmarnego scenariusza przedstawionego w powyższych akapitach, Pary Młode na długo przed ślubem obmyślają rozwiązania, które często wplatają w treść ślubnych zaproszeń. Dzięki temu w pewnym sensie ułatwiają gościom rozwiązanie prezentowych problemów, a sobie zapewniają znacznie mniejszy bukietowy pogrom. Pomysłów na zastąpienie kwiatów jest kilka. Najczęściej spotykane to:

  • Kupony Lotto
  • Butelki wina
  • Książki
  • Słodycze
  • Akcesoria dla niemowląt
  • Maskotki
  • Gry planszowe
  • Cel charytatywny: przybory szkolne dla dzieci z domów dziecka

Co wybrać?

Decyzja w tej, jak i w przypadku wielu ślubnych kwestii należy oczywiście do Państwa Młodych. Jeśli nie są oni miłośnikami trunków – wino raczej odpada. Jeżeli książki nie są ich drugą naturą, również nie należy o nich w zaproszeniach wspominać. Ważne jest aby jako charytatywny cel, nie dostarczać do domów dziecka zabawek i maskotek. O wiele bardziej przydadzą się przybory szkolne. Zabawek, jak wielokrotnie powtarzają dyrektorowie tych placówek, dzieci mają pod dostatkiem.

zdjecia

One comment on “Zamiast kwiatów
  1. Christine napisał(a):

    Jezeli jest prosba, ze zamiast kwiatow np. przyniesc butelke wina, to takze swiadkowie musza miec przygotowane jakies stabilne kosze czy skrzynie, zeby potem moc transportowac te mase (ciezkich) butelek, zeby sie nie stlukly.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *