Planowanie · 5 min czytania

Ile kosztuje wesele? Budżet dla 50, 80 i 100 osób

Policz koszt wesela na własnych ofertach. Przykładowy budżet, koszty dodatkowe i porównanie przyjęcia dla 50, 80 i 100 gości.

Dawid Ostrowski

Opublikowano

Goście przy stołach podczas przyjęcia weselnego

Zdjęcie ilustracyjne: Lucas T Photography / Unsplash. Licencja Unsplash.

Koszt wesela zaczyna się od liczby gości, ale na niej się nie kończy. Przyjęcie dla 50 osób nie musi kosztować połowy tego, co wesele dla setki. Fotograf, ubrania czy wynajem sali mogą kosztować tyle samo w obu wariantach. Dlatego zamiast szukać jednej średniej krajowej, zbierzcie wyceny dla swojego terminu i policzcie kilka scenariuszy. Poniższe kwoty są wyłącznie założeniami do ćwiczenia, a nie cennikiem rynku.

Najpierw ustalcie granicę wydatków

Zapiszcie kwotę, którą możecie przeznaczyć na ślub bez liczenia na prezenty. Oddzielcie dostępne oszczędności od pieniędzy, które dopiero planujecie odłożyć. Jeśli bliscy chcą pomóc, ustalcie konkretną sumę i termin przekazania. Ogólne zapewnienie, że rodzice dołożą się do sali, nie wystarczy do zaplanowania płatności.

Ustalcie też, co mieści się w budżecie. Obrączki, noclegi, podróż poślubna i poprawiny bywają liczone osobno, przez co porównanie dwóch wesel traci sens. Wasz arkusz może obejmować tylko ceremonię i przyjęcie, ale wtedy pozostałe wydatki powinny mieć własny limit. Zostawcie rezerwę, której nie rozdysponujecie przy pierwszych rezerwacjach.

Podzielcie koszty na stałe i zależne od liczby gości

Koszt zmienny rośnie z liczbą uczestników. Należą do niego przede wszystkim jedzenie, część napojów, noclegi i upominki. Koszt stały dotyczy całego wydarzenia: może to być oprawa muzyczna, reportaż czy transport dekoracji. Są też wydatki skokowe. Dodatkowy stół wymaga nowej kompozycji, a kolejny autobus opłaca się w całości, nawet jeśli zajmiecie połowę miejsc.

W arkuszu umieśćcie kolumny: pozycja, ilość, cena jednostkowa, suma, termin wpłaty, zapłacono, pozostało. Osobno oznaczajcie wycenę wstępną i potwierdzoną. Dzięki temu zobaczycie, czy dysponujecie rzeczywistym budżetem, czy zbiorem życzeń. Dopiszcie również datę ważności oferty, bo nie każda cena utrzyma się do momentu podpisania umowy.

Przykładowe wyliczenie dla 50, 80 i 100 osób

Przyjmijmy roboczo 350 zł za jedzenie i obsługę jednej osoby, 60 zł na osobę na pozostałe wydatki zmienne oraz 20 000 zł kosztów stałych. To fikcyjny model rachunkowy służący pokazaniu mechanizmu. W jego miejsce wpiszcie kwoty z własnych ofert. Rezerwa w przykładzie wynosi 10% sumy, ale możecie ustalić inną.

Liczba gościKoszty zmienne po 410 złKoszty stałeSuma z rezerwą 10%
5020 500 zł20 000 zł44 550 zł
8032 800 zł20 000 zł58 080 zł
10041 000 zł20 000 zł67 100 zł

W tym przykładzie zmniejszenie przyjęcia ze 100 do 80 osób obniża wydatki o 9020 zł wraz z rezerwą. Wynik zmieni się jednak, jeśli sala wymaga płatności za co najmniej 100 osób. Przed redukcją listy sprawdźcie minimum rozliczeniowe i zasady zmiany liczby nakryć. Dzieci, obsługa i osoby towarzyszące także powinny pojawić się w rachunku zgodnie z warunkami konkretnego lokalu.

Dopłaty, które łatwo przeoczyć

Poproście o jedną listę kosztów dodatkowych, zamiast zbierać odpowiedzi w kilkunastu wiadomościach. Sprawdźcie opłatę za wniesienie alkoholu, krojenie tortu, sprzątanie, przedłużenie przyjęcia, parking i wyłączność obiektu. Dowiedzcie się, czy w cenie są obrusy, pokrowce, zastawa i przygotowanie miejsca ceremonii. Pakiet o niższej cenie początkowej może wymagać większej liczby dopłat.

W ofertach usługodawców sprawdźcie dojazd, nocleg, posiłki oraz dodatkowe godziny pracy. Przy dekoracjach doliczcie montaż i odbiór. Przy sukni uwzględnijcie poprawki i dodatki. Nie musicie rezygnować z każdej płatnej opcji. Chodzi o świadomy wybór, zanim wpłacicie pieniądze i ograniczycie możliwość zmiany wykonawcy.

Jak ograniczyć koszt bez psucia przyjęcia

Najpierw wybierzcie swoje priorytety. Jeżeli zależy wam na jedzeniu i fotografii, prostsza papeteria może być rozsądnym ustępstwem. Jeśli ważna jest długa zabawa, porównajcie koszt dodatkowej godziny z ceną atrakcji, która przerwie parkiet. Oszczędność ma sens wtedy, gdy dotyczy czegoś, czego rzeczywiście nie potrzebujecie.

Porównajcie również różne dni tygodnia i pory roku, ale nie zakładajcie automatycznego rabatu. Poproście o konkretne wyceny. Tańszy termin może oznaczać dodatkowy nocleg dla gości albo urlop dla osób dojeżdżających. Przy samodzielnych dekoracjach doliczcie materiały, transport i czas montażu. Własna praca nie jest bezkosztowa tylko dlatego, że nie dostajecie faktury.

Kiedy trzeba mieć pieniądze na koncie

Harmonogram płatności jest równie ważny jak suma budżetu. W jednym tygodniu mogą wypaść dopłata za salę, odbiór obrączek i rozliczenie kwiatów. Zaznaczcie te daty w kalendarzu i sprawdźcie, czy planowane wpływy pojawią się wcześniej. Potwierdzajcie odbiorcę przelewu oraz dane rachunku, zwłaszcza gdy dostajecie wiadomość o ich zmianie.

Po każdej wpłacie aktualizujcie arkusz. Rozróżniajcie kwotę całej usługi od pozostałej do zapłaty, żeby nie liczyć tego samego wydatku dwukrotnie. Dokumenty trzymajcie w jednym folderze, a plik udostępnijcie obojgu. W ostatnim tygodniu lista należności powinna być krótka i zrozumiała również dla osoby, która pomoże wam w rozliczeniach.

Czy wesele musi się zwrócić?

Nie planujcie przyjęcia z założeniem, że goście pokryją jego koszt. Prezenty są dobrowolne, a ich wysokości nie znacie. Bezpieczniejszy organizacyjnie jest budżet, który możecie zamknąć niezależnie od zawartości kopert. Gdy wyliczenie przekracza wasze możliwości, wróćcie do liczby gości, miejsca i zakresu usług przed rezerwacją.

Kolejny krok to porównanie lokali według tych samych kryteriów. Pomogą wam pytania do sali weselnej. Jeśli rozważacie mniejsze przyjęcie, przeczytajcie też poradnik o kameralnym weselu.

Dawid Ostrowski

Autor poradnika

Dawid Ostrowski

Prowadzi WeddBlog i pisze o przygotowaniach do ślubu: budżecie, wyborze miejsca oraz organizacji dnia. W poradnikach znajdziecie listy pytań, przykładowe plany i wskazówki do własnych ustaleń.

Zasady redakcyjne ·

Wyślij e-mailem